Hejjo!
Dość długo nie pisałam. A to dlatego, że nie miałam raczej kiedy znaleźć czasu... No i miałam karę. Ale mniejsza z tym.
Dzisiaj Dzień Kobiet! Chłopcy z naszej klasy mnie nawet trochę zdziwili. Kaczy nawet tak się ubrał trochę elegancko... Dostałam jednego tulipana od nich, drugiego od wychowawcy, a trzeciego od starosty. Przed matmą chłopaki zsunęli ławki. I wszyscy tak siedzieliśmy. Matma ogółem była udana. Ja cały czas się na niego patrzałam, a jeśli on spojrzał na mnie, to albo spuszczałam głowę, albo wędrowałam wzrokiem po całej klasie. I się z deka rumieniłam. Raz się zapatrzał na moje ręce. Dziwne... A na następnej przerwie tylko uśmiechałam się jak idiotka.
Później, na polskim (po przeczekaniu jakichś 15 minut na korytarzu jak w kolejce do lekarza) weszłyśmy do klasy. Złożyli nam życzenia, rozdali kwiaty. Potem chodzili z piciem i nam je rozlewali. Po jakimś czasie przyszła pizza. A raczej trzy. Ale żadnej z nich nie jadłam. Jakoś nie miałam ochoty na chili albo salami. Za to zjadłyśmy z Wroną drożdżówkę (xD). I snickersa, też od chłopaków. A pod koniec Panda nas pytała z niemieckiego. Bo kochana Kurcia wygadała, że dzisiaj sprawdzian i po kolei pan pytał z odmiany czasowników. My się tam schowałyśmy pod stołem, a raczej postanowiłam dotrzymać tam Wronie towarzystwa. Potem chłopcy rzucili się na resztę pizzy... Czyli powróciliśmy do realnego świata. Wrona przytuliła wszystkich chłopaków. Ja zdążyłam tylko dwóch (Miśka i Kaczego), i oczywiście nie mogłam przytulić Mielonego... Ale za to Darka na przerwie się przytuliła z Kamilem i to mi tam wystarczyło.
A w przyszłym tygodniu od środy do piątku i Kamil, i Tadek jadą na wycieczkę! Zapewne będziemy ich maltretować esami albo dzwonieniem. A przynajmniej Tadka.
Po powrocie do domu drzwi otworzył mi tata (dziw). Specjalnie dla nas zrobił pizzę. A to jest najlepsza pizza na świcie! Po chwili Julka przyszła. Dostała dwie róże (bo dostała za jakąś dziewczynę, której nie było). Ale ja tam wolałam i tak swoje tulipanki :D Teraz jestem sama. Rodzice pojechali na działkę, a Julka śmignęła na kółko. A to nie jest zbyt dobry pomysł, by zostawiać mnie samą z nieostygniętą galaretką :D Żeby jej całkiem nie zmaltretować, robię sobie kakao. Wstawiłam kwiaty do wazonu i puszczam sobie muzykę. Mam wyśmienity humor. Nawet notka taka długa. Do tego robię jeszcze nowe KP. I ogółem, zapraszam na forum RPG- http://saylin.forumpl.net/ Radzę przejrzeć fabułę. Dla mnie to jest suuper forum. Ba, w końcu nawet jestem już jego administratorką. Tylko trzeba poczekać, żeby znowu wszystkie postacie funkcjonowały, bo fabuła została zmieniona i wszystko jest w trybie odśwież. Ale jest i tak na dobrej drodze :D Życzę miłego i udanego dnia wszystkim dziewczynom! I pamięci chłopakom :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz